- System Linux można testować bez usuwania systemu Windows, korzystając z Live USB, maszyn wirtualnych i usług online.
- Tryb na żywo z USB oferuje najwierniejsze wrażenia i umożliwia sprawdzenie kompatybilności sprzętu.
- Maszyny wirtualne izolują system Linux od systemu głównego i pozwalają na jednoczesną pracę na obu systemach.
- Platformy takie jak DistroSea czy OnWorks umożliwiają szybki pierwszy kontakt z wieloma dystrybucjami z poziomu przeglądarki.
Jeśli coraz bardziej martwisz się o prywatność na swoim komputerze i powiedziano Ci, żebyś przeszedł na Linuksa, wątpliwości są normalne. Być może dobrze czujesz się w systemie Windows, często grasz w gry lub korzystasz z programów takich jak After Effects czy Photoshop; jeśli zajmujesz się tworzeniem multimediów, możesz rozważyć dystrybucję przeznaczoną dla twórców, taką jak Ubuntu Studio , i nie chcesz zepsuć wszystkiego, usuwając obecny system z czystej ciekawości. Dobra wiadomość jest taka, że obecnie bardzo łatwo jest wypróbować Linuksa bez instalowania go na dysku twardym – to prawie jak jazda próbna samochodem.
Istnieje kilka sposobów na eksperymentowanie z Linuksem bez konieczności ingerencji w cokolwiek krytycznego: od uruchamiania systemu w trybie Live z dysku USB , przez korzystanie z maszyn wirtualnych w systemie Windows, po testowanie całych dystrybucji bezpośrednio w przeglądarce za pomocą usług takich jak DistroSea czy OnWorks. Każda metoda ma swoje zalety, wady i poziom trudności, a wybór odpowiedniej zależy od tego, co chcesz osiągnąć i jaki sprzęt posiadasz.
Dlaczego tak wiele osób poleca Linuksa i dlaczego tak trudno jest go wypróbować?

W ostatnich latach Linux jest szeroko omawiany jako alternatywa dla systemu Windows , zwłaszcza jeśli obawiasz się, że Twoje dane wpadną w niepowołane ręce, komputer zostanie zapełniony danymi telemetrycznymi lub że żywotność Twojego komputera będzie uzależniona od kaprysów Microsoftu dotyczących aktualizacji. Linux wyróżnia się bezpieczeństwem , prywatnością i elastycznością dla programistów i zaawansowanych użytkowników.
Pomimo wszystkich tych zalet, wielu użytkowników zniechęca fakt, że Linux nie jest w pewnych aspektach tak „plug and play” jak Windows czy macOS. Co więcej, strach przed zainstalowaniem czegoś nowego i potencjalnym „zepsuciem” głównego systemu pozostaje bardzo realny. Typowe pytanie brzmi: „Co, jeśli po instalacji mi się nie spodoba? Co stanie się z moimi grami, programami Adobe lub dokumentami?”.
Prawda jest taka, że nie musisz od razu decydować się na Linuksa. Dziś możesz eksperymentować z różnymi dystrybucjami , sprawdzić, czy środowisko graficzne Ci odpowiada, przetestować jego wydajność w kontekście Twoich typowych potrzeb i dokonać ostatecznej zmiany dopiero wtedy, gdy upewnisz się, że warto. Właśnie do tego służą wersje Live, maszyny wirtualne i wersje próbne w przeglądarce.
Warto również zauważyć, że Linux działa szczególnie dobrze na starszych lub mniej wydajnych komputerach, na których Windows ma problemy. Dlatego jeśli masz starego laptopa, który się kurzy, może być idealnym kandydatem do eksperymentowania z tym systemem operacyjnym bez narażania głównego komputera na ryzyko.
Czym właściwie jest Linux i co to jest „dystrybucja”?
Mówiąc o Linuksie, tak naprawdę mamy na myśli jądro, które jest sercem systemu – komponentem, który komunikuje się z procesorem, pamięcią, kartą graficzną i resztą sprzętu. Samo jądro nie wystarczy do obsługi okien, ikon czy programów; trzeba je „upiększyć” innymi komponentami.
Dystrybucja, czyli „distro”, to wynik połączenia jądra Linuksa z zestawem narzędzi i programów: graficznym środowiskiem (takim jak GNOME, KDE Plasma, XFCE, Cinnamon itp.), terminalem, narzędziami systemowymi, menedżerem pakietów, przeglądarką, pakietem biurowym, odtwarzaczem multimedialnym itd. Każdy projekt (Ubuntu, Debian , Fedora, Linux Mint, Manjaro itp.) decyduje, które komponenty mają być używane i jak je skonfigurować.
Fakt, że Linux jest systemem open source i darmowym, oznacza, że każdy może pobrać jądro, dodać swoje ulubione komponenty i opublikować własną dystrybucję. W związku z tym istnieją setki (dosłownie) dystrybucji, niektóre bardzo ogólne i łatwe w obsłudze, a inne wysoce wyspecjalizowane: do zastosowań bezpieczeństwa (Kali Linux), dla starszych komputerów, do celów edukacyjnych, dla naukowców czy na serwery.
Ta różnorodność to ogromna zaleta, ponieważ możesz wybrać system, który najbardziej Ci odpowiada, ale może być też przytłaczająca dla nowicjuszy. Zanim zainstalujesz cokolwiek w ciemno, najrozsądniej będzie wypróbować kilka dystrybucji bez ingerencji w instalację systemu Windows i sprawdzić, która jest dla Ciebie najwygodniejsza.
Testowanie Linuksa w trybie Live z USB: najbardziej realistyczny sposób
Jednym z najpopularniejszych sposobów rozpoczęcia pracy z Linuksem jest uruchomienie systemu w trybie Live z dysku USB lub płyty DVD . Większość nowoczesnych dystrybucji pozwala na uruchomienie systemu bezpośrednio z tego nośnika, bez konieczności instalowania czegokolwiek na dysku twardym. Dysk USB działa jak „tymczasowy dysk twardy”.
Standardowy proces jest prosty: pobierasz obraz ISO dystrybucji (Ubuntu, Linux Mint , Fedora, Debian itp.), tworzysz bootowalny dysk USB za pomocą narzędzi takich jak Rufus, balenaEtcher lub podobnych, a następnie konfigurujesz komputer do rozruchu z tego dysku USB. Po uruchomieniu zobaczysz menu, które zazwyczaj oferuje dwie jasne opcje: „Wypróbuj” system bez instalacji lub „Zainstaluj” bezpośrednio.
Jeśli zdecydujesz się wypróbować tę funkcję, system załaduje się do pamięci RAM komputera i będziesz mógł korzystać z Linuksa niemal tak, jakby był zainstalowany: pełny pulpit, przeglądarka, pakiet biurowy, menedżer plików, terminal itd. Jednak w normalnym trybie Live wszystkie zmiany, pliki i ustawienia dokonane podczas tej sesji zostaną utracone po wyłączeniu komputera.
Dostępna jest również wersja Live USB z funkcją utrwalania danych . W tym przypadku, po przygotowaniu dysku USB, rezerwowane jest miejsce (zwykle do 4 GB) na zapisanie ustawień, zainstalowanych programów i plików. W ten sposób, za każdym razem, gdy uruchomisz system z tego dysku USB, będziesz mieć swoje „przenośne” środowisko Linuksa ze wszystkimi swoimi danymi. Jest to bardzo przydatne do korzystania z Linuksa na różnych komputerach bez wpływu na ich dyski twarde.
Najtrudniejszą częścią tej metody jest konieczność dostępu do BIOS-u lub UEFI komputera , aby zmienić kolejność rozruchu i ustawić, aby najpierw korzystał z dysku USB. Każdy producent ma swój własny klawisz (Delete, F2, F12, Esc itd.) i najlepiej nie ruszać niczego, co nie jest absolutnie konieczne. Jeśli tylko zmodyfikujesz kolejność rozruchu i zapiszesz zmiany, nie powinno być żadnych problemów.
Krótki przewodnik po uruchamianiu Live USB na komputerze
Aby dać Ci jasny obraz, typowy przepływ pracy podczas testowania Linuksa z Live USB wyglądałby mniej więcej tak, niezależnie od tego, czy używasz Ubuntu, Linux Mint czy innej podobnej dystrybucji:
- Pobierz plik ISO z dystrybucji poprzez ich oficjalną stronę internetową.
- Użyj programu w systemie Windows lub Linux, aby utworzyć Bootowalny USB z tym ISO.
- Podłącz kabel USB do komputera przed jego włączeniem lub ponownym uruchomieniem.
- Uzyskaj dostęp do BIOS / UEFI naciskając odpowiedni klawisz podczas uruchamiania.
- Zmień kolejność rozruchu tak, aby dysk USB znajdował się przed dyskiem twardym, zapisz i uruchom ponownie.
Po załadowaniu menu instalatora zazwyczaj zobaczysz następujące opcje: uruchom dystrybucję w trybie Live , zainstaluj na dysku, uruchom testy pamięci lub uruchom system z dysku twardego. Jeśli chcesz po prostu przetestować dystrybucję, wybierz opcję uruchomienia lub wypróbowania bez instalowania.
Po przejściu na pulpit masz do dyspozycji kompletny system: menu Start, ikonę umożliwiającą trwałą instalację Linuksa, jeśli chcesz, eksplorator plików, przeglądarkę internetową (Firefox w większości dystrybucji), centrum oprogramowania do instalowania aplikacji, ustawienia systemowe itd. Wygląda to bardzo podobnie do tego, co widzisz po normalnej instalacji.
Co można zrobić na Live USB: zastosowania i praktyczne zastosowania
Live USB to nie tylko ograniczona wersja demonstracyjna: zawiera gotowe do użycia aplikacje , które nie wymagają instalacji. Zazwyczaj zawierają one szeroki wybór, umożliwiający wykonanie niemal każdego podstawowego zadania, które wykonujesz na co dzień na swoim komputerze.
W sekcji akcesoriów zazwyczaj znajdziesz kalkulator , prosty edytor tekstu, przeglądarkę czcionek, mapę znaków, menedżera notatek i inne drobne narzędzia, które ułatwią Ci szybkie zadania. To lekkie, ale bardzo praktyczne narzędzia do testowania Twojego toku pracy.
W kategorii grafiki, większość dystrybucji zawiera przeglądarkę obrazów , a w wielu przypadkach preinstalowany program GIMP, który stanowi potężną alternatywę dla Photoshopa do edycji zdjęć. Zazwyczaj zawierają również aplikację do skanowania dokumentów lub zarządzania obrazami.
W internecie prawie zawsze będziesz mieć Firefoksa jako swoją główną przeglądarkę , klienta poczty e-mail takiego jak Thunderbird, programy P2P (torrenty), komunikatory i inne narzędzia, w zależności od dystrybucji. Za ich pomocą możesz przeglądać strony internetowe, sprawdzać pocztę, pobierać pliki oraz testować połączenie i obsługę sprzętu sieciowego.
W pakiecie biurowym prawie zawsze dostępny jest pełny pakiet LibreOffice (Writer, Calc, Impress itp.), umożliwiający otwieranie dokumentów, arkuszy kalkulacyjnych i prezentacji, nawet w formatach Microsoft Office. Sekcja audio i wideo zazwyczaj zawiera odtwarzacze muzyki i wideo, a czasem także narzędzia do nagrywania płyt CD lub DVD na komputerach z napędem optycznym.
Zainstaluj Linuksa na dysku, w trybie dual boot lub na innym komputerze
Jeśli po kilku testach stwierdzisz, że Linux Ci odpowiada, możesz rozważyć instalację na dysku twardym . Istnieją dwie główne opcje: przeprowadzenie czystej instalacji poprzez usunięcie wszystkich poprzednich danych lub skonfigurowanie podwójnego rozruchu, aby uruchomić go równolegle z systemem Windows lub innym systemem operacyjnym.
Najbardziej drastycznym rozwiązaniem jest pozwolenie instalatorowi Linuksa na użycie całego dysku , co usunie poprzedni system i jego dane. Ma to sens tylko wtedy, gdy masz już kopie zapasowe wszystkiego i masz pewność, że od tej pory będziesz korzystać z Linuksa, ponieważ nie ma powrotu bez ponownej instalacji.
Alternatywą dla wielu użytkowników jest podwójny rozruch : instalator tworzy lub wykorzystuje typową partycję Windows i dodaje menedżera rozruchu, który pozwala wybierać między Windowsem a Linuksem przy każdym uruchomieniu komputera. Jest to bardziej skomplikowane niż korzystanie z jednego systemu, ale daje spokój ducha, ponieważ nie trzeba z niczego rezygnować naraz.
Jeśli nie chcesz eksperymentować na swoim głównym komputerze, zawsze możesz użyć innego komputera jako stanowiska testowego : starego peceta, komputera ze szkoły, w której pracujesz (oczywiście za zgodą) lub zapasowego komputera, który masz w domu. Zainstaluj na nim Linuksa i baw się do woli, a jeśli coś pójdzie nie tak, Twój zwykły komputer nawet tego nie zauważy.
Wypróbuj Linuksa z maszynami wirtualnymi w systemie Windows
Inną skuteczną alternatywą dla wypróbowania Linuksa bez dotykania dysku jest użycie oprogramowania do wirtualizacji. Maszyna wirtualna (VM) to w zasadzie fałszywy komputer, który działa wewnątrz Twojego prawdziwego komputera. Ten „wirtualny komputer” ma wirtualny procesor, pamięć i dysk i działa w oknie na Twoim pulpicie.
Piękno wirtualizacji polega na tym, że wszystko, co dzieje się wewnątrz maszyny wirtualnej, nie ma wpływu na system hosta . Jeśli zainstalujesz coś nieprawidłowo, uszkodzisz system, zainfekujesz złośliwym oprogramowaniem lub zmienisz niebezpieczne ustawienia, szkody pozostaną w maszynie wirtualnej. Gdy tylko ją wyłączysz lub usuniesz jej plik, problem zniknie.
Dla użytkowników domowych najpopularniejszymi narzędziami są VirtualBox (darmowy i open source) oraz VMware Workstation Player (z darmową wersją do użytku osobistego). Za pomocą każdego z nich można utworzyć maszynę wirtualną, przydzielić część pamięci RAM i miejsca na dysku, a następnie zainstalować dowolną dystrybucję Linuksa, tak jak na komputerze stacjonarnym.
Istnieje również QEMU, potężny projekt open source, który emuluje kompletny sprzęt i oferuje zaawansowane możliwości wirtualizacji . QEMU może działać zarówno w systemie Linux, jak i Windows i jest przydatny do testowania systemów takich jak Ubuntu, bez wpływu na faktyczne partycje dysku. Jest szczególnie przydatny, gdy zachodzi potrzeba emulowania różnych architektur lub bardziej złożonych scenariuszy.
Podstawowy proces obejmuje utworzenie nowej maszyny wirtualnej, dołączenie obrazu ISO dystrybucji tak, jakby był to dysk DVD, uruchomienie maszyny wirtualnej i postępowanie zgodnie z instrukcjami kreatora instalacji. Można nawet użyć trybu Live w maszynie wirtualnej, aby poeksperymentować przed instalacją na dysku wirtualnym.
Jak zoptymalizować maszynę wirtualną z systemem Linux, aby zapewnić płynną pracę
Aby korzystanie z maszyny wirtualnej było jak najbardziej zbliżone do korzystania z prawdziwego Linuksa, wskazane jest dostosowanie niektórych parametrów i zainstalowanie sterowników integracyjnych oferowanych przez same programy do wirtualizacji.
W VirtualBox pakiet ten nosi nazwę Guest Additions ; w VMware znany jest jako VMware Tools. Jest dystrybuowany w postaci obrazu ISO montowanego na dysku maszyny wirtualnej. Po zainstalowaniu w systemie Linux instalator jest uruchamiany z poziomu systemu, co poprawia wydajność, rozdzielczość ekranu, integrację myszy oraz funkcje takie jak współdzielone schowki.
W przypadku VMware proces zazwyczaj polega na wyodrębnieniu pliku .tar.gz z dysku wirtualnego i uruchomieniu skryptu instalacyjnego z terminala (na przykład poleceniem podobnym do ` sudo ./vmware-install.pl -f` ). W VirtualBoxie natomiast obraz ISO jest uruchamiany niemal automatycznie, a kreator dodatków gościa wykonuje większość pracy za użytkownika.
Kluczowe jest również przydzielenie maszynie wirtualnej odpowiedniej ilości zasobów procesora i pamięci RAM . Jeśli procesor ma 4 rdzenie fizyczne, przydzielenie maszynie wirtualnej 2 rdzeni zazwyczaj sprawdza się. W przypadku procesorów 6-rdzeniowych można bez problemu przydzielić 2 lub 4 rdzenie, a jeśli masz 8, 12 lub więcej rdzeni, możesz pozwolić sobie na przydzielenie 4 lub więcej rdzeni bez przeciążania systemu hosta.
To samo dotyczy pamięci: im więcej wolnej pamięci RAM ma maszyna wirtualna, tym lepiej Linux będzie działał, tak jak na prawdziwym komputerze. Zaleca się również zwiększenie wirtualnej pamięci wideo w ustawieniach, ponieważ wartości domyślne są bardzo niskie. Dzięki większej ilości pamięci graficznej dystrybucja może włączyć akcelerację sprzętową, dzięki czemu pulpit będzie działał znacznie płynniej.
Jeśli wszystko powyższe brzmi zbyt skomplikowanie lub po prostu chcesz przez chwilę poeksperymentować bez instalowania czegokolwiek na komputerze, masz inną, bardzo wygodną opcję: wypróbuj Linuksa online w przeglądarce . Platformy takie jak DistroSea czy OnWorks zapewniają dostęp do kompletnych pulpitów Linuksa przesyłanych strumieniowo ze zdalnego serwera.
Na przykład OnWorks oferuje ogromną listę zwirtualizowanych systemów operacyjnych : dystrybucje oparte na Ubuntu, Debianie, CentOS, Fedorze, Linux Mint, ReactOS, Parrot OS, Elementary OS, Kali Linux, MX Linux, openSUSE, a nawet internetowy emulator systemu Windows 10. Nie musisz konfigurować niczego poza przeglądarką.
Aby skorzystać z OnWorks, wejdź na ich stronę internetową, wybierz dystrybucję Linuksa, którą chcesz wypróbować (na przykład Ubuntu) i kliknij przycisk, aby uruchomić ją online . Na serwerach OnWorks przygotowywana jest maszyna wirtualna, rozpoczyna się odliczanie, a po jego zakończeniu w karcie przeglądarki otwiera się pulpit Linuksa, gotowy do użycia.
Należy jednak zachować ostrożność: o ile można instalować programy i eksperymentować z systemem, przechowywanie plików osobistych lub logowanie się na ważne konta nie jest dobrym pomysłem. Instancje te są tworzone i usuwane na żądanie, a niektóre z działań użytkownika mogą nie zostać zapisane. Co więcej, użytkownik nie ma pełnej kontroli nad środowiskiem serwera.
Jeśli chodzi o wydajność, bądźmy realistami: uruchomienie pełnego pulpitu za pośrednictwem strumieniowania, w zwirtualizowanych kontenerach i za darmo nieuchronnie wiąże się z ograniczeniami mocy obliczeniowej i opóźnień . Może to wystarczyć do przeglądania środowiska, otwierania aplikacji i przeprowadzania lekkich testów, ale nie należy oczekiwać płynności działania systemu zainstalowanego lokalnie.
DistroSea: Ponad 70 systemów, na których możesz wypróbować Linuksa w kilka sekund
DistroSea to kolejna platforma, której celem jest umożliwienie każdemu wypróbowania Linuksa z poziomu przeglądarki bez konieczności pobierania obrazów ISO lub tworzenia dysków Live USB. Jej cel jest jasny: umożliwienie eksperymentowania z wieloma dystrybucjami bez dotykania komputera osobistego, szybko i bezpłatnie.
Według własnych danych, DistroSea oferuje ponad 70 systemów operacyjnych i ponad 500 różnych wersji. Znajdziesz tu klasyki takie jak Ubuntu, Linux Mint, Debian, Fedora i Manjaro, ale także mniej znane dystrybucje i systemy z rodziny BSD, takie jak FreeBSD.
Wewnętrzne mechanizmy QEMU łączą maszyny wirtualne na swoich serwerach z serwerem VNC, który renderuje pulpit i rejestruje działania użytkownika. Aby umożliwić przeglądanie pulpitu w przeglądarce bez konieczności instalowania jakichkolwiek programów, firma korzysta z noVNC, klienta VNC opartego na HTML5 i JavaScript, który działa bezpośrednio na stronie internetowej.
W praktyce widzisz tylko okno w przeglądarce, ale pod nim znajduje się maszyna wirtualna z wybraną dystrybucją Linuksa, serwer VNC wyświetlający ekran oraz noVNC konwertujący wszystko na interaktywną sesję za pośrednictwem WebSockets. Po zamknięciu karty, maszyna wirtualna powiązana z Twoją sesją zostaje wyłączona lub usunięta , zwalniając zasoby dla innych użytkowników.
Model DistroSea jest darmowy, co oznacza, że musi w jakiś sposób pokryć koszty serwera i przepustowości. Zazwyczaj wiąże się to z reklamami lub pewnymi limitami użytkowania. Mimo to, dla osób, które dopiero zaczynają przygodę z Linuksem, jest to bardzo praktyczne rozwiązanie, bez kosztów początkowych.
Zalety i ograniczenia testowania Linuksa online w porównaniu z innymi metodami
Największą zaletą platform online jest całkowity brak ryzyka dla komputera . Nie musisz modyfikować partycji, instalować dodatkowego oprogramowania, zmieniać ustawień BIOS-u ani ryzykować uszkodzenia systemu Windows. Wystarczy otworzyć stronę internetową, wybrać dystrybucję i poeksperymentować.
Co więcej, wystarczy Ci nowoczesna przeglądarka i połączenie z internetem , co oznacza, że możesz wypróbować Linuksa na niemal każdym urządzeniu: komputerze stacjonarnym, laptopie, a nawet tablecie lub telefonie komórkowym (choć wrażenia na małych ekranach nie są idealne). To idealne rozwiązanie, jeśli jesteś poza domem lub korzystasz z komputera, na którym nie możesz niczego zainstalować.
Kolejną zaletą jest możliwość przełączania dystrybucji za pomocą zaledwie kilku kliknięć. Możesz przejść z Ubuntu do Fedory, z Debiana do Manjaro lub wypróbować Linux Mint, porównać środowiska graficzne i menu w kilka minut i sprawdzić, które z nich jest dla Ciebie najbardziej przyjazne dla użytkownika, bez konieczności tworzenia nowych dysków USB lub ponownej instalacji maszyn wirtualnych.
Należy jednak pamiętać o jego ograniczeniach: wydajność w dużym stopniu zależy od szybkości połączenia i obciążenia serwera , zawsze będzie występowało pewne opóźnienie odpowiedzi, a przede wszystkim nie nadaje się do sprawdzania, czy Linux jest zgodny z konkretnym sprzętem fizycznym (kartą WiFi, kartą graficzną, drukarką itp.).
Nie jest to również idealne środowisko do pracy z poufnymi danymi. Chociaż ruch powinien być chroniony, ostatecznie korzystasz z systemu na serwerze zewnętrznym, a większość tych sesji nie gwarantuje takiego samego poziomu trwałości i prywatności, jak Twój własny komputer . Najlepiej używać ich do ogólnych eksperymentów, a nie do zarządzania poufnymi danymi osobowymi.
Porównanie głównych sposobów wypróbowania Linuksa bez instalacji
Biorąc pod uwagę przedstawione przez nas opcje, można stwierdzić, że Live USB oferuje najbardziej wierne odwzorowanie tego, co można uzyskać instalując Linuksa na komputerze: korzystasz ze swojego prawdziwego sprzętu, możesz zmierzyć wydajność, sprawdzić, czy karta graficzna i dźwięk działają prawidłowo, a także sprawdzić kompatybilność z urządzeniami peryferyjnymi.
Maszyny wirtualne są idealne, jeśli wolisz , aby Linux i Windows działały jednocześnie na tym samym pulpicie, bez konieczności restartowania. Są one idealne do nauki, rozwoju i utrzymania stabilnego środowiska Linux bez konieczności modyfikowania partycji. Wymagają jednak komputera z wystarczającą mocą procesora i pamięci RAM, aby móc obsługiwać oba systemy jednocześnie.
Platformy online, takie jak DistroSea czy OnWorks, to najszybszy i najłatwiejszy sposób na rozpoczęcie pracy . Są idealne, jeśli chcesz po prostu zobaczyć, jak wygląda pulpit, przejrzeć menu, otworzyć menedżera oprogramowania i zobaczyć, jak wszystko wygląda, bez żadnych problemów.
Jeśli zastanawiasz się, czy „warto” przejść na Linuksa do gier i uruchamiania wymagających aplikacji, takich jak Adobe, najlepszym podejściem jest połączenie kilku metod: użycie Live USB lub maszyny wirtualnej do przetestowania sprzętu i rzeczywistej wydajności oraz wykorzystanie platform online do porównywania dystrybucji i środowisk graficznych bez tracenia czasu na instalacje.
Mając do dyspozycji wszystkie te alternatywy, nie musisz od razu podejmować ryzyka. Możesz poświęcić kilka dni na eksperymenty, bez pośpiechu, formatowania i rezygnowania z obecnych narzędzi, aż przekonasz się, że zmiana pasuje do Twojego sposobu korzystania z komputera.
Tak szeroki wachlarz opcji sprawia, że wypróbowywanie Linuksa jest bardziej dostępne niż kiedykolwiek: możesz uruchomić go z dysku USB, umieścić w maszynie wirtualnej lub otworzyć w karcie przeglądarki, łącząc opcje, które najlepiej odpowiadają Twojej wiedzy, mocy Twojego komputera i temu, co chcesz odkryć na temat tego systemu operacyjnego, zanim zdecydujesz, czy będzie on Twoim codziennym towarzyszem.

